Daj się przekonać

‘Dam ci znak o takiej pewności, że diabeł nie będzie mógł go podrobić. Ten znak jest serdecznym i gorejącym pragnieniem, by z miłości ku Mnie znieść uciążliwości i pogardę tak, że tak samo jesteś pogodna, gdy jesteś pogardzana, jak inni się cieszą, gdy są uhonorowani’
DD I/51

Dziennik Duchowy podaje, że to słowa Chrystusa do św. Angeli z Foligno. Przykuła zresztą moją uwagę właśnie żeńska forma. No i to byłoby coś – kochać Boga tak bardzo, że nawet doświadczanie pogardy nie pozbawia pogody ducha.

Czytaj dalej

Niech ocali cię pamięć

Życzę wam zatem szczęścia, pokoju tu, na ziemi, dobra, zbawienia; dlatego życzę wam, abyście coraz lepiej poznawali tajemnicę krzyża, cierpienia, abyście studiowali Pismo Święte i poznawali wzniosłość cierpienia, abyście pamiętali, później, w waszej pracy, że owoce zbawienia dojrzewają tylko w cieniu krzyża.
Imieniny Wielebnego Ojca, 4.10.1898

„Ucz się Pisma Świętego na pamięć” – usłyszałam kiedyś podczas spowiedzi. „Wystarczy nawet werset dziennie. Powtarzaj go sobie, żeby się wbił do głowy. Żeby się przewijał w myślach. Żeby wracał. I tak, konsekwentnie, dzień po dniu”.

Czytaj dalej

Owoc trwania

Bardzo was kocham i jestem gotów umrzeć za was wszystkich.
Kapituła, 20.04.1894

Gdyby nie łaska usłyszenia tych słów, być może nie byłoby dzisiaj Słowa z Jordanem. Wszystko stało się przez to jedno zdanie. Tyle piękne, ile trudne. Ciągle będące wielkim darem i równie wielkim wyzwaniem.

Czytaj dalej

Błogosławione ukrycie

Nie pokazuj się, gdzie nie jest to konieczne, lecz raczej pozostań ukryty i nieznany!
To pomoże ci w postępie.
DD I/62

Nie było jeszcze tego bloga, kiedy miał miejsce pierwszy Wielki Post z Jordanem. Nieśmiało wyrósł z pragnienia beatyfikacji, z poruszającego zachwytu nad człowiekiem, który Boga, a nie siebie stawiał zawsze na pierwszym planie. I z poczucia, że łaski jego życia i dzieła nie wolno przyjmować „na próżno” (por. 2 Kor 5, 20 – 6, 3).

Czytaj dalej

Wystarczy wierność

Żyj we mnie, zabij mnie, a Ty żyj! Niech umrze wszystko, co przeszkadza Twoim dziełom we mnie, tak jak Ty chcesz.
DD I/168

Gdyby chcieć opowiedzieć życie bł. Franciszka Jordana jednym zdaniem, można by spróbować w ten sposób: Pozwolił się przywołać i poszedł tam, gdzie Bóg chciał. Tak da się też najprościej streścić całe jego dzieło, bo dokładnie to samo zrobili jego następcy, wszyscy bracia, o których na łożu śmierci mówił: przyjdą i będą, wspominając nasze cierpienia, pracować dalej.  Jakie jest zaskoczenie, kiedy człowiek odkrywa, że i jego Bóg sobie do czegoś wybiera. Dać się Bogu zaskoczyć – chyba od tego zaczyna się droga do poświęcenia Mu siebie w całości.

Czytaj dalej

Patrzcie, czego słuchacie

Więcej zaufania Bogu w tym, co dotyczy ciebie! W Tobie, o Panie, złożyłem moją nadzieję, nie będę zawstydzony na wieki.
(Bardzo często!)
DD IV/34

Zdarza mi się podejmować lekturę Dziennika Duchowego „po datach”. To znaczy sprawdzam, czy jest jakaś notatka, którą bł. Franciszek Jordan zrobił w danym dniu, na przykład takim jak dziś. I rzeczywiście – zrobił.

Czytaj dalej

Zdolny słuchać

Czytaj częściej Pismo Święte; albo lepiej: nigdy nie wypuszczaj Pisma Świętego ze swoich rąk! Sen powinien zastać cię z Biblią w ręce, a święte strony niech przyjmą twoją skłaniającą się głowę (św. Hieronim).
DD I/145

Chyba już nie umiem i przede wszystkim nie chcę przeżywać dzisiejszej niedzieli – III niedzieli zwykłej, czyli Niedzieli Słowa Bożego – bez towarzystwa bł. Franciszka Jordana. Prowokują mnie do tego dwie rzeczy – jego wielka miłość do Słowa i jego wielka miłość do Kościoła.

Czytaj dalej

Ogień

Jeden, który ma ogień gorliwości dla wiary, może sprowadzić cały naród na prawą drogę.
DD I/200

Są dni, kiedy z zachwytem sobie myślę: jak to wszystko się łączy. Kiedy słowo w liturgii potwierdza: naprawdę nie ma przypadków. I odsłania się Boży sens. Może i pomału, bo bywa, że między objawieniem, a zrozumieniem tajemnicy musi upłynąć bardzo dużo czasu. Ale choć dzieje się powoli, to bardzo konsekwentnie.

Czytaj dalej