Wszyscy zaczynamy od niedojrzałości 

Pierwsze i najważniejsze jest, i powinno być zawsze dla ciebie, stać się, żyć i umrzeć świętym i miłym Bogu. Coś, co nie prowadzi do tego celu albo przeszkadza ci w tym, usuń z pomocą łaski Bożej! Stań się wielki przed Bogiem, a nie przed światem!
DD I/31 (1878)

Cieszę się, że opowieść o synach Zebedeusza i ich matce, która przychodzi „po prośbie” do Jezusa, aby Jakub i Jan mieli dobre miejsca w Królestwie Bożym, wypada w Ewangelii właśnie dziś – w kolejną, 144 rocznicę Mszy św. prymicyjnej bł. Franciszka Marii od Krzyża Jordana.

Czytaj dalej

Cały świat

(…) mamy rozejść się na cały świat, a jednocześnie być jednego serca i jednej myśli (…).
4.10.1901

Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody – słyszę dziś w Ewangelii, przeznaczonej na święto bł. Franciszka Marii od Krzyża Jordana. A jego życie i dzieło dopowiada: rzeczywiście pójdzie na cały świat ten, dla kogo Bóg jest całym światem.

Czytaj dalej

Gościnność

Prowadź rozmowy duchowe z dobrym Zbawicielem! Usiądź pokorny i otwarty u Jego stop i słuchaj uważnie Jego słów!
DD I/65

Tak jak w jednej Łukaszowej perykopie mogły się znaleźć uwijająca się Marta i zasłuchana Maria, tak w jednym Dzienniku Duchowym bł. Franciszek Jordan zapisał zarówno słynne: nie możesz spocząć jak i to, cytowane u góry: usiądź.

Czytaj dalej

Ocaleni i niezagrożeni będziecie

Nigdy nie trać nadziei, moje dziecko! Ja jestem twoim Ojcem, twoim potężnym Obrońcą, Wszechmogący. Zaufaj mi mocno i przylgnij do mnie serdecznie.
DD IV/28

Dzisiejsza Ewangelia to ważna lekcja życia: nie jest tak, że kiedy płynie się z Jezusem w jednej łodzi, to już nic groźnego ani trudnego do zniesienia nie może się wydarzyć. Zarówno słowo Boże jak i świadectwo wielu świętych to podkreśla: kto zdecydował się na wspólną drogę z Jezusem, z niejedną burzą będzie musiał się zmagać. Ale już nie sam.

Czytaj dalej

Dziękczynienie

O niewysłowiona Tajemnico, o wielka Łaskawości, o Pokarmie szlachetnych, o Niepokalany, Ty, od grzeszników Oddzielony, Ty, mój Panie i mój Boże! Ty przyjdziesz do mnie. O moja Miłości!
DD I/149

To jest piękne połączenie – Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa, rocznica urodzin bł. Franciszka Jordana (16.06.1848 r.) i wciąż trwający rok dziękczynienia za jego beatyfikację. Tak, to wszystko dzieje się dziś.

Czytaj dalej

Niebo i ziemia

Twoje życie jest w niebie! Pozostań więc na ziemi, aby szerzyć chwałę Bożą i zbawienie dusz!
DD I/143

W dzisiejszą Uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego nie przychodzi mi do głowy ani serca żaden inny fragment z Dziennika Duchowego, choć nie raz i nie dwa można się tam natknąć na słowo: „niebo”. Myślę, że to wszystko przez… świętego Łukasza. Urzeka mnie od dawna jak on pięknie myśli wydarzeniami, których sensem jest misja Jezusa.

Czytaj dalej

Przekazani łasce

Wdzięczność jest świętym obowiązkiem.
Kapituła 13.11.1896

Nosząc wciąż w pamięci prawie osiemdziesiąt lat procesu beatyfikacyjnego bł. Franciszka od Krzyża Jordana aż trudno uwierzyć, że właśnie mija rok od ogłoszenia go błogosławionym. To naprawdę już rok!

Czytaj dalej

Zażyłość

Uważaj i bądź czujnym pasterzem dla wszystkich!
DD I/199

W Niedzielę Dobrego Pasterza, kiedy Kościół modli się o nowe powołania kapłańskie i zakonne, zawsze przypomina mi się to Jordanowe wezwanie. Ale dopiero dziś widzę, że nazywanie siebie pasterzem bł. Franciszek Jordan wyprowadza bezpośrednio z przekonania, że aby pasterzować innym, najpierw trzeba samemu iść za Pasterzem.

Czytaj dalej

Rybak, robol i Miłość

Kiedy Jezus powierzał Piotrowi urząd najwyższego pasterza, zapytał go trzykrotnie: „Piotrze, synu Jana, czy miłujesz Mnie więcej aniżeli ci?”. A Piotr, pokornie, nie ufając samemu sobie, odpowiedział: „Panie, Ty wiesz, że Cię miłuję”. Wówczas zaś jako nagrodę za jego miłość Jezus powierzył mu troskę o owce, o dusze. Podobnie za naszą miłość do Niego Jezus daje nam największą nagrodę, boski urząd ratowania dusz i prowadzenia dusz do Niego.
Śluby zakonne sióstr, 25.04.1903

Swego czasu naprawdę mnie to dziwiło. Zmartwychwstały objawił się uczniom i posłał ich, a oni, zamiast czym prędzej ruszyć na krańce ziemi, żeby głosić Dobrą Nowinę, jak gdyby nigdy nic idą sobie na ryby. I pierwszy rzuca pomysł Piotr, ten sam, który kiedyś rzucił wszystko, żeby pójść za Mistrzem.

Czytaj dalej