Bóg w domu

Miłość braterska jest Boskim cementem, bez którego żaden dom nie może być scalony.
DD IV/4

Nie wiem, który już raz słucham historii o namaszczeniu w Betanii (J 12, 1-11). I chyba wstyd powiedzieć – ale potrzeba było pandemii, żebym naprawdę usłyszała, że Jezus przychodzi do domu.

Czytaj dalej

Droga do Światła

Rozpamiętywanie cierpień Jezusa służy nam jako mocny, promieniujący, piękny pancerz, który ma nas chronić od stóp do głowy. Czyni nas postrachem demonów i ziemskich pokus, godnymi podziwu dla świata, przyjemnymi w oczach aniołów i miłymi Bogu.
DD I/91

Czterdziesty dzień. Czterdziesty wpis. A przecież miały być publikowane tylko od czasu do czasu. W ogóle wszystko miało być inne. Nikt z nas nie wiedział, że znajdziemy się na takim etapie naszej drogi wiary.

Czytaj dalej

Życie bez Jordana było prostsze

Czuję się uprawniony, by orzec, że w następstwie kontaktu z tym człowiekiem, który „przejął ogień”, teraz w wielu częściach mojej duszy noszę poparzenia. Ale się nie skarżę, uważam to za szczęście.
ks. Alessandro Pronzato, autor biografii Ojca Jordana

W dzisiejszej Ewangelii (por. J 11, 45-57) arcykapłani i faryzeusze boją się, że przez Jezusa będą mieć kłopoty. Postanawiają pozbyć się Go. I chcą tak zrobić… dla świętego spokoju. Uświadamiam sobie nagle, że swego czasu Ojciec Franciszek Jordan także mnie wyrwał z mojego świętego spokoju. Życie bez niego było zdecydowanie prostsze.

Czytaj dalej

Miłość zamiast kamieni

Żadna ofiara, żaden krzyż, żadne cierpienie, żadne opuszczenie, żadna zgryzota, żaden atak, niech nic, z Łaską Bożą, nie będzie dla Ciebie za ciężkie.
DD II/1

Kamienie w rękach Żydów atakujących Jezusa, oskarżenie o bluźnierstwo, próby pojmania. Chociaż tyle już wytłumaczył, tyle zrobił – oni wciąż nic nie rozumieją i traktują Go jak zdrajcę. Każdy powód jest dobry, byle tylko jakoś się Go pozbyć, choć przecież nikomu nie zrobił nic złego (por. J 10, 31-42). Tak po prawdzie – chyba nie tylko oni tak postępują. Ile razy mnie samej zdarza się szukać „haków” na Pana Boga…

Czytaj dalej

Jestem

Boże mój i wszystko moje, jak wiele zostało mi obiecane, gdy będę słuchał tego Twojego głosu!
DD I/139

Jezus odsłania się do końca. Teraz już wszystko jest jasne. Nie tylko mówi, że jest starszy od patriarchy Abrahama, lecz także nazywa siebie świętym imieniem. Trudno się dziwić, że Jego słowa wywołują wściekłość. Teraz już nie da się Go zlekceważyć.

Czytaj dalej

Wyzwolenie

Wiedz, że twój Zbawiciel cię uwolni w Jemu znanej godzinie i będzie cię pocieszać.
DD I/17-18

Od kilku dni Jezus w Ewangelii opowiada różnym ludziom o swojej misji. Dziś dalej odsłania jej sens i moc: „Poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli” (por. J 8, 31-42). Kto może dać więcej wolności niż Ten, który sam jest Prawdą?

Czytaj dalej

Na poważnie

Panie, niech się stanie jak chcesz. Mów, Panie; o Panie, mów!
DD I/146

Jeśli bowiem nie uwierzycie, że Ja Jestem, pomrzecie w grzechach waszych– mówi dzisiaj Jezus w Ewangelii (J 8, 21-30). Tym jednym zdaniem stawia mnie na nogi. Chociaż, trochę też zwala z nóg. I dobrze. Bo, jak przekonuje u końca perykopy św. Jan: „Kiedy to mówił, wielu uwierzyło w Niego”. A wiary nigdy dość. Zwłaszcza, gdy grzechów wcale nie tak mało.

Czytaj dalej