Bóg schylony

Dostrzegaj w każdym człowieku duszę nieśmiertelną, odkupioną drogocenną Krwią i nigdy nie pogardzaj człowiekiem!
DD I/131

W dzisiejszej Ewangelii widzę Jezusa schylonego, piszącego palcem po ziemi, pośród stojących niemal na baczność i przekrzykujących się faryzeuszy oraz uczonych w Piśmie: jak tu ukarać tę kobietę cudzołożną? (por. J, 8 1-11). Dla jednych to historia o grzechu, który niszczy człowieka. Dla drugich – historia Bożej miłości, która ocala, zamiast niszczyć.

Czytaj dalej

Pan życia

Obym Cię w tym życiu oglądał przez kontemplację, obym umierał dla Ciebie w doskonałym umartwieniu; i pozwól mi umrzeć tą szczęśliwą śmiercią, żebym potem oglądał Ciebie w Twojej wzniosłej glorii. Amen.
DD I/47

Bóg nie jest grabarzem. Choć dzisiejsze pierwsze czytanie mówi, że Bóg otwiera nasze groby, a w Ewangelii (por. J 11, 1-45) Jezus prosi, by otwarto grób Łazarza. Robi to z jednego powodu. Zawsze chodzi Mu o życie, nie o śmierć.

Czytaj dalej

Słowo pośród słów

Czytaj częściej Pismo Święte; albo lepiej: nigdy nie wypuszczaj Pisma Świętego ze swoich rąk! Sen powinien zastać cię z Biblią w ręce, a święte strony niech przyjmą twoją skłaniającą się głowę.
DD I/145

Zatrzymuje mnie dziś sam początek Janowej Ewangelii na ten dzień, gdy mowa o „tłumach słuchających Jezusa” (por. J 7, 40-53). W tłumie, jak to w tłumie – różne głosy się odzywają. Jedni nie mają wątpliwości, że słuchają proroka, a nawet Mesjasza, inni powątpiewają, że ktokolwiek z ubogiej Galilei mógłby głosić coś, co okazuje się nie tylko prorocze, ale i Boże.

Czytaj dalej

Tajemnica wiary

Panie, moja tęsknota nie jest ukryta przed Tobą!
DD II/64

I Mnie znacie, i wiecie, skąd jestem – mówi Jezus w dzisiejszej Ewangelii (por. J 7, 1-2.10.25-30). Te Jego słowa od dawna nie dają mi spokoju. W miejscu i czasie, w którym są wypowiadane – brzmią szczególnie mocno. Ale i mnie – tu i teraz – bez ogródek pytają o moją relację z Bogiem.

Czytaj dalej

Abyśmy byli zbawieni

A to jest życie wieczne: aby znali Ciebie, jedynego prawdziwego Boga oraz Tego, którego posłałeś, Jezusa Chrystusa.
J 17,3; DD I/178

Od wielu już miesięcy słyszę te słowa codziennie rano. Brzmią o 5.30, razem z moim budzikiem. Bo są moim budzikiem. Wycięłam końcówkę utworu, w którym wokalista je śpiewa i ustawiłam jako alarm w telefonie. Nie przeszkadza mi, że śpiewane są po angielsku. Ojcu Jordanowi – poliglocie, który pierwszy wybrał Janowy fragment jako bodziec do działania – tym bardziej nie.

Czytaj dalej

Kochana Mamo

Matko Boska, potężna Orędowniczko, w Twoje ręce oddaję moją przyszłość. Pomóż mi! Chroń mnie! O Boże, spójrz jednak na biedną ludzkość! Ratuj ją!
DD IV/5

Kochana Mamo,
miałaś mniej lat niż ja, gdy Twój świat stanął na głowie. Dzisiaj taki jest mój świat, chociaż nie sposób porównać tych rzeczywistości. A może jednak się da?

Czytaj dalej

Ludzie

Obyśmy nigdy nie zapomnieli, że na ziemi mogą być ludzie, których wieczne zbawienie związał Bóg z naszą gorliwością i naszą modlitwą.
DD I/88

Zupełnie inaczej niż rok temu czyta się słowa z dzisiejszej Ewangelii: „leżało mnóstwo chorych”. I inaczej czyta się dziś Dobrą Nowinę o uzdrowieniu (por. J 5, 1-16). Ale uzdrowienie wciąż pozostaje faktem. I wciąż jest z nami Jezus pytający: Czy chcesz wyzdrowieć?

Czytaj dalej

Cud słowa

Wierzę, co powiedział Syn Boży.
DD I/77

Urzędnik królewski przyszedł prosić o litość dla swojego dziecka. Przyszedł do Jezusa, bo w nikim innym nie widział ratunku. Zaufał, że Jezus może mu pomóc i obdarzyć cudem uzdrowienia. Uwierzył, że wystarczy Jego słowo, by tak się stało.

Czytaj dalej

Dzieci światłości

Opatrzność Boża stworzyła mnie.
DD I/185

Ten Jordanowy cytat, umiłowany przeze mnie od pierwszej lektury Dziennika Duchowego, nie jest łatwy do przyjęcia – mimo że taki bliski. Teraz być może jeszcze bardziej chciałoby się z nim dyskutować. Ale Jezus nie dyskutuje. Jezus działa, by człowiek naprawdę uwierzył, że na nim – dziecku światłości – spełniają się sprawy Boże.

Czytaj dalej

Świątynia serca

O Jezu, złącz mnie tak serdecznie z Tobą, żebym (jeśli taka jest Twoja wola) już nigdy nie poniósł szkody na mojej biednej duszy!
DD I/37

Nie chodzi o to, gdzie który stoi. Nawet nie o to, co który mówi. W modlitwie faryzeusza nie ma nikogo poza nim samym. W modlitwie celnika jest Bóg. To jest najważniejsza różnica.

Czytaj dalej