Dziękuję

Bądźcie wdzięczni Bogu, waszym przełożonym, waszym dobrodziejom i w ogóle wszystkim. To sobie postanówcie, żeby przez całe życie okazywać się głęboko wdzięcznymi.
Zachęty i Upomnienia, Wdzięczność (36,1)

Chrystus zmartwychwstał! Chciałoby się biec – jak Piotr i Jan do grobu, by to zobaczyć. Jeszcze mamy twarz mokrą od łez jak Maria Magdalena, bo zdawało się, że pandemia nam Go zabrała. A On staje przed nami, gdy jeszcze kulimy się w kącie domu i mówi z czułością: Piotrze, Zuzanno, Bożeno, Barbaro, Ewo, Marto, Anno, Sylwio, Zdzisławo, Stanisławie, Sławomirze, Bartłomieju, Małgorzato…

Czytaj dalej

Wymowna cisza

Bóg będzie mówił za tych, którzy milczą. Będzie triumfował za tych, którzy cierpią. Wynagrodzi cierpliwość przez szczęśliwe zakończenie.
DD II/22

Cisza jest najpiękniejszym rozważaniem Męki Pańskiej – przeszło mi przez głowę podczas wczorajszej Drogi Krzyżowej z Papieżem Franciszkiem, kiedy została zapowiedziana dwunasta stacja i wszystko zamilkło na dłuższą chwilę. Wielkie rekolekcje świata wciąż trwają. Wyciskają się na twarzy Ojca Świętego, cierpiącego z całym Kościołem. A towarzyszące temu milczenie to najgłębsze dotknięcie Ewangelii.

Czytaj dalej

Siedem ostatnich słów

„Wykonało się”:
ze względu na wolę Ojca,
ze względu na siebie samego,
ze względu na ludzi.
To jest dzieło zbawienia.
Żyj tak, żebyś u końca życia mógł powiedzieć:
„Wykonało się!” (J 19,30)
DD III/24

Ostatnie słowa są szczególnie cenne. Może dlatego, że zwykle są krótkie. Zdają się uciekać, urywane bólem i cierpieniem. Trzeba wytężyć słuch, by nic nie uronić. Trzeba szerzej otworzyć serce, żeby wszystkie mogły tam bezpiecznie trafić.

Czytaj dalej

Bóg w domu

Miłość braterska jest Boskim cementem, bez którego żaden dom nie może być scalony.
DD IV/4

Nie wiem, który już raz słucham historii o namaszczeniu w Betanii (J 12, 1-11). I chyba wstyd powiedzieć – ale potrzeba było pandemii, żebym naprawdę usłyszała, że Jezus przychodzi do domu.

Czytaj dalej

Droga do Światła

Rozpamiętywanie cierpień Jezusa służy nam jako mocny, promieniujący, piękny pancerz, który ma nas chronić od stóp do głowy. Czyni nas postrachem demonów i ziemskich pokus, godnymi podziwu dla świata, przyjemnymi w oczach aniołów i miłymi Bogu.
DD I/91

Czterdziesty dzień. Czterdziesty wpis. A przecież miały być publikowane tylko od czasu do czasu. W ogóle wszystko miało być inne. Nikt z nas nie wiedział, że znajdziemy się na takim etapie naszej drogi wiary.

Czytaj dalej

Życie bez Jordana było prostsze

Czuję się uprawniony, by orzec, że w następstwie kontaktu z tym człowiekiem, który „przejął ogień”, teraz w wielu częściach mojej duszy noszę poparzenia. Ale się nie skarżę, uważam to za szczęście.
ks. Alessandro Pronzato, autor biografii Ojca Jordana

W dzisiejszej Ewangelii (por. J 11, 45-57) arcykapłani i faryzeusze boją się, że przez Jezusa będą mieć kłopoty. Postanawiają pozbyć się Go. I chcą tak zrobić… dla świętego spokoju. Uświadamiam sobie nagle, że swego czasu Ojciec Franciszek Jordan także mnie wyrwał z mojego świętego spokoju. Życie bez niego było zdecydowanie prostsze.

Czytaj dalej

Miłość zamiast kamieni

Żadna ofiara, żaden krzyż, żadne cierpienie, żadne opuszczenie, żadna zgryzota, żaden atak, niech nic, z Łaską Bożą, nie będzie dla Ciebie za ciężkie.
DD II/1

Kamienie w rękach Żydów atakujących Jezusa, oskarżenie o bluźnierstwo, próby pojmania. Chociaż tyle już wytłumaczył, tyle zrobił – oni wciąż nic nie rozumieją i traktują Go jak zdrajcę. Każdy powód jest dobry, byle tylko jakoś się Go pozbyć, choć przecież nikomu nie zrobił nic złego (por. J 10, 31-42). Tak po prawdzie – chyba nie tylko oni tak postępują. Ile razy mnie samej zdarza się szukać „haków” na Pana Boga…

Czytaj dalej