Nawróćcie się, ludy, do Ojca Przedwiecznego, do świętego i sprawiedliwego Boga!
DD I/1

W tę drugą niedzielę Adwentu jest już z nami na adwentowej drodze Jan Chrzciciel, patron bł. Franciszka Jordana z chrztu. Zatrzymuje mnie dziś jedno, wypowiadane przez Jana zdanie: „Ten, który idzie za mną, mocniejszy jest ode mnie”. A właściwie – jedno słowo z tego zdania: „idzie”. Jezus nie tylko przyjdzie. On już idzie. W perspektywie końca czasów – On już idzie.

To jest dobry punkt wyjścia do realnego przejęcia się nawoływaniem Jana Chrzciciela (por. Mt 3, 1-12). Nawracajcie się, prostujcie ścieżki, przygotujcie drogę Panu. Skoro On już idzie, to jest na to teraz najwłaściwsza chwila. Ten moment. No bo On już idzie – a ja co?

Różnie można mówić o nawróceniu. Mnie najbardziej przekonuje nie tylko wymiar odwrócenia się od grzechu i zerwania ze złem, ale spojrzenie szersze, tak jak chce biblijna greka: nawrócenie – metanoia, zmiana myślenia, zmiana sposobu życia. I nie chodzi o wtłaczanie do głowy żadnych ludzkich szablonów. Nawrócić się to znaczy zmienić swoje myślenie tak, by stało się Bożym myśleniem. Patrzeć na świat, na ludzi tak, jak patrzy Bóg. Rozumieć swoje życie tak, jak rozumie je Bóg. Pozwolić Mu działać w nas: „Bóg (…) niech sprawi, abyście wzorem Chrystusa te same uczucia żywili do siebie i zgodnie jednymi ustami wielbili Boga i Ojca Pana naszego, Jezusa Chrystusa” (Rz 15, 5-6). Bł. Franciszek dodałby może: Jest tak, że mamy nasze zadanie i potrzebujemy łaski dla nas i dla tych, których chcemy nawrócić (por. Kapituła 5.01.1900).

Czy to wszystko jest możliwe? Tak, jeśli nie zapomni się o tym, na co zwracał uwagę bł. Franciszek. Żeby wzywać do nawrócenia, samemu trzeba się nawracać: Ufajcie modlitwie, a nie waszej pracy, waszemu działaniu, waszej wiedzy – na cóż się one zdadzą? Módlcie się w apostolacie! Módlcie się! Lepiej jest bowiem z pomocą modlitwy uratować jedną duszę, niż bez niej nawrócić całą misję (por. Kapituła 12.06.1896). Nawrócenie przede wszystkim jest dziełem łaski, choć osobiste zaangażowanie w wewnętrzną przemianę nie jest bez znaczenia. To zaangażowanie można prosto wytłumaczyć: Rób to, co robisz, tylko uczciwie. Drogi dla Pana prostuje prawda naszego serca.

I to jakoś wybrzmiewa w tej Ewangelii. Jan dawał do zrozumienia faryzeuszom i saduceuszom, którzy przychodzili przyjąć chrzest, że to nie jest tylko pusty gest, który wystarczy wykonać, by mieć z głowy pracę nad swoim życiem. Że nie można traktować tego gestu jak „zabezpieczenia”, które pozwoli mniej martwić się konsekwencjami swoich czynów. Chrzest ma być znakiem i potwierdzeniem prawdziwej, głębokiej przemiany. Bez tego będzie niewiele wart.

Trzeba przyznać, że Jan Chrzciciel miał przepiękną, choć pewnie niełatwą dla ówczesnych elit (które nie za bardzo chciały wyzbyć się kłamstwa), zdolność mówienia jak jest (swoją drogą, bł. Jordan też to miał – w Dzienniku też jest mowa o tym, że siekiera już przyłożona – por. DD I/176). Może i dlatego, choć w tej ekstremie pustyni i w sierści wielbłądziej Jan Chrzciciel wyglądał dość dziko, ciągnęła do niego „Jerozolima, cała Judea” i tak dalej. Ile autentyzmu musiało w nim być! Ile prawdziwego „napełnienia znajomością Pana” (por. Iz 11,9).

To, co jest w bł. Franciszku od Krzyża naprawdę przekonujące to autentyzm właśnie. 100% szczerości w życiu. Jak pięknie – to pięknie. Jak ciężko – to ciężko. Jak i pięknie, i ciężko, no to właśnie tak.  Nieprzypadkowo mówi się, że na kartach Dziennika odsłania się Jordan-człowiek. To nie są notatki od razu „zredagowane” na świętość. To jest zapis przeżyć kogoś, kto wie jak jest i pragnie tego, co powinno być. Kogoś, kto z uznaniem faktów i z szacunkiem dla pragnień uczciwie robi co do niego należy, a resztę zostawia Bogu. To jest zapis przeżyć kogoś, kto się po prostu nawraca. Swoją drogą, czym są żywoty świętych, jeśli nie historiami nawróconych ludzi?

Może, razem z adwentowym wezwaniem do zmiany myślenia, warto się zatrzymać nad swoją wiarygodnością, czyli nad umiejętnością czekania na Pana w prawdzie.
Tylko tak można naprawdę uwierzyć, że On już do nas idzie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s