Twoja gorliwość niech wypływa zawsze z miłości Boga, niech będzie kierowana przez Wolę Bożą i niech będzie ustalona przez mądrość, wytrwałość i sprawiedliwość.
DD I/137

Proście, a będzie wam dane – mówi Jezus w dzisiejszej Ewangelii (por. Mt 7, 7-12). A Dziennik Duchowy co raz potwierdza, że Ojciec Jordan naprawdę wierzył Jego słowom i wytrwale modlił się nimi.

Niby to nic takiego – poprosić. A jednak – bywa niełatwe. Bo strach, bo ambicja, bo rozłożone ręce: nic się już nie da zrobić.

Tak sobie myślę, że Franciszek od Krzyża wiele razy mógł rozłożyć ręce. Miałby niejeden powód. Ale on wówczas robił coś całkiem odwrotnego – składał ręce.

Kto świadomie składa ręce do modlitwy ten wie – dzieła Boże powstają „dłońmi” Boga, które z łaski chcą współpracować z ludzkimi. A każda współpraca zaczyna się od prośby. Nawet ta z Bogiem, który nie tylko odpowiada na prośbę człowieka, ale i sam jego prosi.

Ojciec Jordan chciał prosić.
I ludzi, i Boga.
Zawsze robił to według zasady: najpierw Boga, potem ludzi.
Bo tylko w ufności Bogu rodzi się zaufanie do człowieka.

Nie tylko chciał, ale i umiał prosić.
Długo i cierpliwie.
Właściwie można by to liczyć w… latach.

Już na pierwszych stronach Dziennika (por. DD I/2) Franciszek od Krzyża wpisał sobie wyraźnie: proś, zanim cokolwiek zrobisz; potem nie bał się napisać nawet: krzycz do Boga (por. DD II/17). Zwracaj się co godzinę z twoimi prośbami do Boga! (DD I/72). Choć przyznawał przed Nim czasem: Ty wiesz, że nie mogę tego wyrazić! (por. DD II/12), odważnie nawoływał siebie: Nacieraj jednak na kochanego Boga! On przecież wszystko może (DD II/65).

Ilekroć pomyślę o tym i o różnych swoich prośbach, które buntowniczo uznawałam za niewysłuchane i niespełnione – zastanawiam się: a może ja po prostu zbyt wcześnie rezygnuję? Może, chociaż wierzę – brak mi wytrwałości? Zresztą, co przyjdzie mi z wiary, jeśli to chwilowy poryw serca, zachwyt nad Bogiem, który mija przy pierwszej, raczej niezachwycającej sytuacji w życiu?

Ojciec Jordan cierpliwie proszący Boga przypomina mi, że wiara jest przede wszystkim wytrwałością. Nie daje się złamać, nie rezygnuje z walki, nie poddaje się. To konkretny wybór, który potrafi odmienić serce i sprawić, że dojrzeje do kochania pośród trudności. Aż stanie się sercem ofiarnym, poruszającym wielu. I zawsze najpierw…Boga: Dusza, która osiągnęła stan doskonałej miłości, patrzy nie tyle na dary łaski i podarki, które ode mnie otrzymała, ile raczej na tkliwą przychylność, która mnie skłania, by ją tym darem obdarzyć (DD I/76-77).

Pośród wielu ufnych próśb Ojca Franciszka zapisanych w Dzienniku, próbuję znaleźć odpowiedź na pytanie: Co to w ogóle znaczy – prosić?

To złożyć ręce, zamiast je rozkładać.
To postawić wszechmoc Bożą ponad własną niemocą.
To odkryć w sobie dziecko, które ma Ojca o tkliwej przychylności, dającego to, co dobre tym, którzy go proszą.
To zobaczyć w drugim człowieku swojego brata i chcieć czynić mu to, czego sama oczekiwałabym od bliźnich.
To zrozumieć, że wszystko jest łaską – niezasłużonym darem, udzielanym nawet tym, co z proszeniem mają problem.
I przyjmować wszystko, co On daje – z miłością, mądrze i sprawiedliwie.

*
-Generalnie – jak widzicie – radzę sobie. Chociaż są sytuacje, w których potrzebuję pomocy. One nie są, tu w szkole, skomplikowane: ot, ustąpić mi miejsca przy poręczy na schodach, przenieść coś ciężkiego, nie iść za szybko, gdy będzie jakieś wspólne wyjście. Mogę Was prosić o takie wsparcie, jakby co?

Gdy licealiści mają niepełnosprawnego nauczyciela – powinni być tego świadomi. Więc dzielę się tym z nimi na jednej z pierwszych naszych lekcji.
Reagują dobrze. Zwykle lepiej sobie radzą z moją sytuacją, niż ja z mówieniem o niej. I w ogóle – z proszeniem o cokolwiek.
Kiedyś, po jednej z takich lekcji, w sali został Krzysiek.
-Stało się coś, Krzysiu? – pytam.
-Nie. Zostałem, żeby pani powiedzieć, że jakby co – to ja pomogę. Co będzie trzeba. Wie pani. Jedni potrzebują w życiu pomocy, a innym potrzeba tego, by mogli jej udzielić.

Krzysiu, a dziś raczej: Panie Krzysztofie – dziękuję!
#NaszWielkiPostzJordanem


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s