Mów Panie, Twój sługa słucha!
DD I/144

Dobrze jest czytać przypowieść o siewcy razem z Dziennikiem Duchowym Ojca Franciszka – pełnym ziaren słowa Bożego. „Zasiewanych” w różnych sytuacjach życia, w różnym stanie serca. Bo w Dzienniku jest Jordan cały – ze wszystkim, czego doświadczał, z czym się zmagał, czego pragnął, o co się modlił.

Jezusowe „Słuchajcie” z dzisiejszej Ewangelii (por. Mk 4, 1-20) musiało być bliskie i drogie Ojcu Franciszkowi, który nawoływał siebie, by nie wypuszczać Pisma Świętego ze swoich rąk (por. DD I/145). Niejednokrotnie zaznaczał w Dzienniku postawę słuchania Boga. Nawet ten cytat, zamieszczony u góry wpisu, można znaleźć na kilku kartach jego zeszytów (por. DD I/146).

Cała dzisiejsza przypowieść, opowiadana i wyjaśniana uczniom przez Jezusa, jest o słuchaniu. O hojnym Bogu, mówiącym do każdego. Przecież ten siewca sieje wszędzie, nawet tam, gdzie – wydawałoby się – nie ma to najmniejszego sensu. Pasja Jordana też miała docierać w każde miejsce. Bo nie ma ludzi poza zasięgiem miłości Zbawiciela. Można Jego miłości nie chcieć, można ją odrzucić. Można zamiast Słowa, czyli Sensu (gr. Logos) wybrać sobie Bez-Sens. Ale nigdy z woli Boga. Zawsze z własnej…

Zdarza mi się słuchać przypowieści o siewcy i niemal od razu zadawać sobie to pytanie: Jaką glebą jestem? Urodzajną ziemią, czy skałą, cierniem, czy drogą? Jaki owoc przynoszę? Stokrotny czy tylko trzydziestokrotny?

Tymczasem Ojciec Franciszek, obecny w Dzienniku „ze wszystkim” – i z radością, i z lękiem, i ze zmaganiem, i z pokojem serca – trochę mnie „stopuje”. Uczy słuchać tej przypowieści nieco inaczej.

Gdy otwieram Dziennik Duchowy, bogaty w słowa Boże (ok. 30% notatek to wypisy z Biblii; prawie 500 cytatów) i kartka po kartce opowiadający o różnych doświadczeniach człowieka – od pociech po udręczenia – czuję się zaproszona: przyjrzyj się swojemu życiu ze Słowem. Zobacz: nie jesteś tylko skałą albo drogą, glebą nieurodzajną albo urodzajną. Nieprawdą jest, że wydajesz plon tylko trzydziestokrotny albo tylko stokrotny.

Prawda jest taka, że jestem wszystkim naraz. I drogą, i skałą, i cierniem, i ziemią wydającą owoc – trzydziestokrotny, sześćdziesięciokrotny i stokrotny. Czy tak można? Nie wiem, czy można. Ale tak właśnie jest.

Siewca sieje wszędzie. A ja jestem drogą. Jestem skałą. Jestem cierniem.

Czy nie wystarczy mi byle drobiazg, żeby Pismo, które chcę czytać i modlić się nim codziennie, odłożyć na „za chwilę”, aż… ni stąd, ni zowąd zrobi się północ? No dobra, to jutro? Jutro. Jutro będę mieć świeższy umysł. O, albo pojutrze, albo w weekend, albo w wakacje, a od II Niedzieli Słowa Bożego to już na pewno.

Czy nie jestem zmienna w słuchaniu i przyjmowaniu Ewangelii? Jasne, że jestem. Wiem, co to głębokie pragnienia, ale płytkie też dobrze znam. Dzięki łasce potrafię przyjąć słowo Boże, ale jestem w stanie także je „po swojemu” zakwestionować. Czy to pod presją środowiska, czy to pod ciężarem własnych zniewoleń. Wiem, że słowo może mnie poruszyć do łez, ale czy te łzy dotykają nie tyle policzków, ile przede wszystkim – mojego serca? Sięgam po Słowo, ale nie zawsze pozwalam Słowu sięgać po mnie…

Mogę mieć „używaną” Biblię i trzymając ją w ręku „sprawiać dobre wrażenie”. Kłaść z dumą na stole w oczekiwaniu na wizytę duszpasterską. Mogę ją nawet przyzwoicie znać i wciąż nie przyjąć, że rozumienie słowa jest łaską, nie osiągnięciem. Darem, nie osobistym sukcesem. Owocem żywej relacji z Mówiącym; więzi, rodzącej pewność, że On – i nikt więcej – zawsze ma pierwsze i ostatnie słowo, że On jest tą Alfą i Omegą, zapisaną przez Franciszka od Krzyża na pierwszej stronie Dziennika (por. DD I/1). Dalej czytam też napomnienie: Dałem ci ziemię nieuprawianą. Dlaczego idziesz do innych, aby pytać jak masz ją uprawiać, a nie przychodzisz do mnie, do Pana? (DD I/166).

Siewca sieje wszędzie. A ja jestem glebą urodzajną.

Kiedy? Kiedy Jordanowe słowa: Staraj się rozważać i studiować Pismo Święte, w nim się zatapiać (DD I/139) przestają być zapisem w książce i stają się życiem. Kiedy pragnienia Boga spotykają się z moją gotowością. Kiedy pozwalam Słowu Bożemu – żywemu i skutecznemu (por. Hbr 4,12) – „zdarzać się” w mojej codzienności. Kiedy nie ignoruję wezwania: dawaj innym to, co w tobie zrodziła łaska. Kiedy nie ma miejsca na biadolenie, że pola innych są bardziej żyzne i obfitszy jest ich plon. Kiedy poruszenie robi swoje i mówi: Puść w ruch daną ci od Boga zdolność dzielenia się. Chwyć to, co otrzymałaś i – z wdzięcznością – podaj dalej. Najhojniej jak możesz. Trzeba siać ziarno pszeniczne, a nie je gromadzić – przypomina Ojciec Jordan (por. DD IV/10). Wszędzie, wszystkim, zawsze. Dla możliwie największej chwały Boga; możliwie największego uświęcenia siebie i własnego ratunku i ratunku możliwie wielu (por. DD II/16) Z wiarą, że kto sieje w duchu, jako plon ducha zbierze życie wieczne (Ga 6,8; por. DD I/196).

Siewca sieje wszędzie. A ziarno, trafiając na niewłaściwą glebę, umiera. Jak zatem troszczyć się o ziemię duszy, żeby nie marnować łaski i samemu nie „marnieć”?

U Ojca Franciszka, powtarzającego co rusz o ufności (por. DD IV/12) i mówiącego wprost, że Bez Boga nic nie możesz uczynić (por. DD IV/5) odkrywam, że tym, co „użyźnia” duszę jest zawierzenie Jezusowi. Bo jak inaczej określić notatki: Mów, twój mały sługa słucha (DD I/146); Słuchaj zawsze głosu łaski i postępuj za nim mimo trudności (DD IV/18)? Jak inaczej nazwać chwile, gdy w nocnej, usilnej modlitwie Jordan walczył, by nie budować Towarzystwa Boskiego Zbawiciela w oparciu o własne zamiary, lecz tylko według planów Opatrzności? O pozostańcie spokojni i pozostawmy działanie Boskiej Opatrzności (DD I/186); We wszystkim, co nas dotyczy, pokładamy naszą ufność w Bogu! Jego Opatrzność nie pozwoli nam nadaremno pokładać nadzieję (DD I/162)…

Siewca zawsze sieje wszędzie. A ja ciągle jestem wszystkim. Każdym rodzajem gleby. Drogą, skałą, cierniem, ziemią urodzajną.

Dobrze to wiedzieć. Dobrze to uznać. Dobrze razem z Jordanem – który znał nie tylko plon stokrotny, ale i „ucisk i prześladowanie z powodu słowa” – powtarzać: Mów Panie, bo sługa Twój słucha.

I zamiast iść „na zmarnowanie” – po prostu dać się Mu użyźniać.

*

Mk 9,23; DD I/160

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s