Bóg wie

Niepokalana Dziewico, Tyś moja nadzieja, pomóż mi! Żebym mógł Ciebie wychwalać! Pomóż mi Ciebie wychwalać!
DD III/13

Nazaret, z którego nie ma „nic dobrego”, anioł, prosta Dziewczyna i najważniejszy dialog, jaki kiedykolwiek się zdarzył. Bóg rozmawia z człowiekiem. Człowiek nie musi docierać do nieba, to niebo wychodzi mu na spotkanie.

Czytaj dalej

Lekcja wychowawcza

Niezależnie od tego, gdzie jesteście, za główne zadanie Towarzystwa uważajcie wychowanie dobrych członków. Jest to nadzieja Towarzystwa i nadzieja Kościoła.
Kapituła 14.07.1899

Zawsze kiedy w Adwencie pojawia się ta Ewangelia wraca mi myśl o początkach przyjaźni z bł. Franciszkiem Jordanem. Jeszcze siedzą mi w głowie pytania: Skąd ci się to wzięło? I siedzi odpowiedź, że to nie była jedna chwila. To trwało wiele lat.

Czytaj dalej

Pieśń nadziei

Nieustannie ożywia nas wiara, że całą nadzieję musimy pokładać w Nim, że musi nas przenikać niewzruszone zaufanie do Boga.
Kapituła z 15.06.1894

Niezwykli są ci dwaj niewidomi z dzisiejszej Ewangelii. Imponują mi wiarą i determinacją. I tym, że choć nie widzą, to… widzą. A ich rozpaczliwe wołanie staje się pieśnią nadziei.

Czytaj dalej

Skała

Panie, kieruj moimi drogami! Tobie jedynie ufam. Ty jesteś moją nadzieją, moją mocą, moim oparciem.
DD II/56

Złóżcie nadzieję w Panu na zawsze, bo Pan jest wiekuistą Skałą! – woła dziś prorok Izajasz i prowokuje do postawienia sobie pytania: Na kim opieram swoje życie? Wtóruje mu bł. Franciszek Jordan bo i on zawsze jasno określał fundament wszystkiego, co przyszło mu zbudować.

Czytaj dalej

Nieść nadzieję

Ufajcie i miejcie nadzieję na pomoc z nieba!
Kapituła 1.04.1898

W dzisiejszej Ewangelii zatrzymuje mnie fakt przynoszenia do Jezusa tych, którzy sami nie mogą do Niego przyjść. Nie mogą, bo są chromi i nie chodzą, nie mogą bo są niewidomi i Go nie widzą… Potrzebują kogoś, kto ich „położy u nóg Jego”.

Czytaj dalej

Bóg cieszy się tobą

Wówczas zaś otrzymacie, mam taką nadzieję, to pocieszenie i tę wewnętrzną radość, jakiej nie znają dzieci tego świata! Żyjcie tak, a wkrótce tego doświadczycie.
Kapituła 4.02.1898

Lubię słuchać w adwencie o rozradowanym Jezusie. Noszę skryte w sobie pragnienie zobaczenia Go w chwili, gdy wysławia Ojca, gdy mówi z wdzięcznością o Nim, ciesząc się sobą i przypomina uczniom, że i oni mogą patrzeć na świat szczęśliwymi oczami. Jaki piękny byłby to widok!

Czytaj dalej

Nauczyciele nadziei

Od Ciebie, Panie, spodziewam się wszystkiego, od Ciebie oczekuję wszystkiego. W Tobie pokładam nadzieję i jedynie Tobie ufam. Jedynie Ty jesteś moim Wspomożeniem, moją Mocą, moją Nadzieją, moją Pomocą.
DD I/164

Cały Dziennik Duchowy nasycony jest przekonaniem jego autora, bł. Franciszka Marii od Krzyża Jordana, że nadzieja ma tylko jedno źródło – Boga. Tylko od Niego pochodzi i do Niego prowadzi. Mieć nadzieję to „mieć” Boga, czyli wiedzieć, że wyłącznie od Niego zależy moje życie.

Czytaj dalej

Po co Adwent?

Walczcie zatem z wielką wiarą, wiernością, niezmordowaną nadzieją.
Kapitu
ła z 11.02.1898

Kolejny Adwent, choć może trzeba powiedzieć – nieustanny Adwent, skoro całe życie jest Adwentem. To już szósty raz, kiedy próbuję przeżyć ten czas ze Słowem i bł. Franciszkiem Jordanem. Towarzyszyła mi początkowo myśl: dość. Po co znowu… Ale czy może być dość Słowa Bożego? Czy może być dość kogoś, kto ze Słowem i według Słowa po prostu żył?

Czytaj dalej

Kładź mi Ewangelię na sercu

A zatem jeszcze raz kładę wam na sercu tę sprawę, a zarazem ponownie dziękuję za wyrazy miłości okazane mi w dniu imienin. Wiedzcie, że was kocham! Moją największą radością jest to, że wszyscy dążycie do świętości, gdyż przyniesie wam to szczęście – tu, na ziemi i w wieczności!
Kapituła 7.10.1898

„Tak naprawdę, gdy obchodzimy ich wspomnienie, my sami odnosimy korzyść, nie oni. Co do mnie, przyznaję, że ilekroć myślę o świętych, czuję, jak się we mnie rozpala płomień wielkich pragnień” – przypomina w Godzinie Czytań na Uroczystość Wszystkich Świętych św. Bernard, opat. I przypomina mi o bł. Franciszku Jordanie, który też rozpalił serca milionów.

Czytaj dalej

Z dala od tłumu

Gdy podano mu krzyż, przycisnął go mocno do serca i powtarzał słowa: „Mój Jezus Miłosierny”.
Ostatnie słowa według świadectwa siostry Huberty Dehottay (Siostry Miłosierdzia, przełożonej)

Było święto Narodzenia Maryi, 8 września, kiedy Bóg powołał bł. Franciszka Marię od Krzyża Jordana do siebie. W małym przytułku dla ubogich w Tafers, otoczony garstką najbliższych Błogosławiony wypowiedział ostatnie słowa.

Czytaj dalej