Jak zawstydzające jest, gdy obawiamy się tych trudności, wobec których ludzka pomoc wydaje się zawodna! To właśnie wówczas musicie tym bardziej ufać Panu! Jak może ktoś mówić, że ufa Panu, jeśli w trudnościach, cierpieniach i pracach traci ufność, gdy wydaje się, że wszystko jest stracone? To właśnie wówczas musi się sprawdzać nasza ufność! Ona nigdy nie zawodzi: „Kto we mnie pokłada nadzieję, tego uratuję”.
Kapituła 27.04.1894

Jezus nie rozważa, czy owca zagubiła się z własnej winy, czy nie. Nie analizuje, dlaczego i gdzie sobie poszła. Pasterz po prostu idzie i szuka. Można go zdefiniować cytując Izajasza: „Oto wasz Bóg!”. On naprawdę jest taki.

W starożytnym świecie rola pasterza była o wiele większa niż tu u nas, teraz, w polskim klimacie. Pasterz nie tylko doglądał swoich owiec na zielonej, z reguły ogrodzonej łące. Od jego doświadczenia i wiedzy zależało życie całego stada. On prowadził je tam, gdzie była woda i pożywienie, on chronił by owce nie spadły z urwiska, albo nie zaatakowało ich inne zwierzę.

Jeden pasterz na Podhalu mówił, że ma problem z dzisiejszą Ewangelią (por. Mt 18,12-14). Pasterz faktycznie idzie szukać owcy, bo szkoda ją stracić. Ale kiedy ją znajdzie, to sam ją zabija, ponieważ można sprzedać jej mięso i coś na niej zarobić. Czemu tak? Bo owca, która raz się zagubiła, wciąż będzie odchodziła od stada i jeszcze pociągnie za sobą inne, więc…

Teraz widać jeszcze wyraźniej piękno Ewangelii i miłość pasterza, którym jest Jezus. On nie idzie nas szukać dlatego, że może coś na nas zarobić, tylko dlatego, że my sami – dla Niego – jesteśmy nieskończoną wartością. Idzie, szuka i wierzy, że nie będziemy się już gubić, chociaż wiele razy chodziliśmy swoimi, nie do końca bezpiecznymi drogami. Jego nadzieja na nasz powrót nie ma granic (por. Kapituła 10.12.1897). Jak w tym powiedzeniu: „Dałem Bogu tysiące powodów, żeby mnie nie kochał. Żaden Go nie przekonał”.

I dlatego też bł. Franciszek Jordan założył dzieło apostolskie. By choćby jeden tylko (DD II/1) – jak ta jedna obok dziewięćdziesięciu dziewięciu – zagubiony dał się odnaleźć Pasterzowi – Zbawicielowi. I aby ta pocieszająca i pełna nadziei perspektywa wszystkich nas – owce jeszcze zagubione i już odnalezione – prowadziła w życiu.

„Tak, przyjdź Panie Jezu szukać owcy Twej zmęczonej
Przyjdź, Panie, szukać owcy Twojej!
Ty potrafisz znaleźć tego, kogo szukasz
Tego kogo znajdujesz, zechciej podnieść
Tego kogo podnosisz, umieść na ramionach swoich.
Przyjdź, niech nastanie zbawienie na ziemi
i radość w niebiosach.
Rozpoznaj we mnie syna Maryi, Dziewicy czystej
i nieś mnie aż ku krzyżowi Twojemu
co jest zbawieniem błądzących
Odpocznieniem umęczonych
Życiem tych, co umierają”.

św. Ambroży

*

Biskupi będą mogli skorzystać z ich cennej posługi, zwłaszcza wysyłając ich do miejsc, w których nadzieja jest poddawana ciężkiej próbie, takich jak więzienia, szpitale i miejsca, w których deptana jest godność osoby, w najtrudniejszych sytuacjach i w kontekstach największej degradacji, aby nikt nie był pozbawiony możliwości otrzymania przebaczenia i pocieszenia Boga.
Papież Franciszek, Spes non confundit. Bulla ogłaszająca Jubileusz zwyczajny roku 2025

Dodaj komentarz